Teatr „Bagatela” – scena, która narodziła się w wirze wojny

Kraków jest bogaty w różnorodne teatry, a każdy z nich ma swoją niezwykłą historię. Wielu gości miasta zachwyca się legendą Teatru Bagatela, który oferuje komediowe spektakle dla dorosłych oraz ciekawe przedstawienia dla dzieci. W XX wieku teatr otrzymał imię Tadeusza Boya-Żeleńskiego, który nadał mu nazwę „Bagatela”. Stało się to w 1918 roku, kiedy kraj przechodził przez trudne doświadczenia wojny. Jednak w tym wirze wydarzeń teatrowi udało się znaleźć swoje zasłużone miejsce, pisze portal krakow-trend.eu.

Miejsce i czas: tak ułożyły się gwiazdy

Badacze wskazują, że róg ulic Karmelickiej i Krupniczej to miejsce niezwykłe. Na początku XX wieku stał tam zwykły jednopiętrowy dom, który niczym się nie wyróżniał. Należał do różnych rodzin: Barańskich, Grellów, Waltallerów, Bodnickich oraz Siedleckich, a drugie piętro dobudował właściciel Szymon Unagar. W 1913 roku budynek nabyli Władysław Lubelski i Józef Król, co zapoczątkowało jego legendę.

Nie stałoby się to jednak bez Marianna Dąbrowskiego – wydawcy i redaktora krakowskiego czasopisma „Ilustrowany Kurier Codzienny”, znanego również jako „IKC” lub „Ikac”. Dąbrowski, poza działalnością prasową, słynął z miłości do teatru. Nawet w trudnych czasach wojny, kiedy władze austriackie zakazały wydawania czasopisma, inwestował w Polskie Teatry w Wiedniu na emigracji. W 1918 roku postanowił podarować Krakowowi teatr, a miejsce wybrał właśnie na rogu Karmelickiej i Krupniczej. Właścicieli przekonał, że teatr to najlepszy i najzyskowniejszy interes, i tak rozpoczęła się budowa.

Jak budowano teatr?

We wrześniu 1918 roku Rada Miasta Krakowa otrzymała wniosek o pozwolenie na budowę nowego teatru. Zgoda na przebudowę budynku została udzielona, a projekt przygotował architekt Janusz Zarzecki. Inwestor Marian Dąbrowski znalazł partnerów do współpracy, którzy chcieli, aby teatr oferował repertuar na poziomie rozrywek z paryskiej dzielnicy Pigalle – aby było lekko, pięknie i efektownie. Jednak propozycje architekta nie spełniały oczekiwań – nie podobały się fasady, rozmiar okien ani wysokość budynku. Zarzecki stanął przed trudnym zadaniem: jak na małej działce umieścić duży gmach, który dodatkowo musiał harmonijnie wpisać się w istniejącą zabudowę, zgodnie z wymogami magistratu? Ostatecznie zaakcentowano elementy takie jak gzymsy, frontony i tympanony.

Kierownictwo miasta udało się przekonać do zaakceptowania projektu, chociaż architekt został ukarany mandatem w wysokości 300 koron za naruszenia. Budowa trwała około roku i udało się stworzyć bardzo elegancką rezydencję. Sala mieściła 800 widzów, ale scena była skromniejsza: miała 8 metrów głębokości i 7 metrów wysokości. Garderoby były małe i ciasne, a brak miejsca na magazynowanie dekoracji sprawił, że przechowywano je pod sceną. Jeśli chodzi o nazwę teatru, to w relacjach świadków opisano sytuację, w której inicjator teatru, Marian Dąbrowski, rozmawiał z polskim pisarzem, krytykiem literackim i teatralnym Tadeuszem Boyem-Żeleńskim. Dąbrowski narzekał, że trudno wymyślić nazwę dla teatru. Boy-Żeleński niedbale zauważył, że to drobnostka, po polsku „bagatela”, i w tym momencie Dąbrowski zawołał: „Oczywiście, Bagatela!”.

Wnętrze i wyposażenie

Nowy teatr został stworzony na wzór Casino de Paris i Folies Bergère, choć niektórzy obawiali się, że Kraków nie będzie dumny z teatru nawiązującego do paryskiego przepychu. Stało się jednak inaczej. Wnętrza w stylu secesyjnym zaprojektował znany krakowski artysta Henryk Uziembło, który skupił się na złoto-czerwonych barwach. Oryginalne oświetlenie – stylowe żyrandole na suficie, barwne witraże i grupy lamp z jedwabnymi abażurami – doskonale harmonizowało z jasną polichromią i delikatną pozłotą ścian. Całość uzupełniały eleganckie meble i lustra.

Otwarcie teatru

Wszystko to mieszkańcy i goście Krakowa mieli okazję podziwiać w dniu otwarcia teatru „Bagatela”, które miało miejsce 25 października 1919 roku. Teatr został uroczyście poświęcony, a następnie Marian Dąbrowski, jego inicjator, powitał gości. Podkreślił, że scena stworzona w wirze wojny jest potrzebna, aby przeciwdziałać upadkowi kultury artystycznej, który spowodowały koszmary tej wojny. W imieniu zespołu wystąpił reżyser Ludwik Czarnowski, który zapewnił, że wszyscy aktorzy rozumieją cel, który im postawiono, i zobowiązują się wiernie służyć tej najmłodszej scenie w Polsce.

Pierwsza premiera była jednak nieco skandaliczna. Dąbrowski zaprezentował widzom komedię Gabrieli Zapolskiej „Kobieta bez skazy” z 1912 roku, która do tego czasu była surowo cenzurowana. Fabuła wywołała oburzenie wśród szanowanych dam Krakowa, które zwróciły się nawet do biskupa Sapiehy, aby zakazał takich przedstawień w trosce o moralne wychowanie dzieci. Nic jednak z tego nie wyszło. Komedia okazała się ogromnym sukcesem, grano ją przez prawie pół roku i uznano za największy sukces pierwszego sezonu. W rolach głównych wystąpiły aktorki Iza Kozłowska, Janina Węcławna i Helena Łońka. Krytyk teatralny Tadeusz Boy-Żeleński podkreślał doskonałe przygotowanie zespołu i autentyczną radość, jaka panowała na scenie.

Dalszy rozwój „Bagateli”

Drugim dyrektorem teatru został aktor Jan Nowacki, a literackim kierownikiem profesor Marian Szyjkowski. Na drugi dzień po otwarciu teatr zaskoczył widzów nową sztuką „Hiszpańska mucha” Arnolda i Bacha. Do końca roku zespół przygotował jeszcze 6 premier, w tym „Dudek”, „Męski strój” i „Służąca pokojowa”. W Sylwestra krakowianie mieli możliwość zobaczenia trzech specjalnych spektakli – jednego dla dzieci w ciągu dnia i dwóch wieczornych. W styczniu 1920 roku zespół „Bagateli” liczył 27 stałych aktorów: 12 kobiet i 15 mężczyzn. Duży sukces odniosły debiutujące aktorki Maria Modzelewska i Maria Malicka.

Po roku działalności „Bagatela” stała się nieodzowną częścią krakowskiej kultury. W każdą niedzielę organizowano poranki symfoniczne, a w soboty odbywały się przedstawienia dla dzieci. W 1921 roku przy teatrze otwarto konserwatorium, a na jego scenie regularnie występowali znani aktorzy z Warszawy oraz zespoły z Europy. W repertuarze dominowały sztuki zagraniczne – z 24 premier sezonu tylko 6 było polskich.

Upadek i koniec pierwszej „Bagateli”

Pomimo sukcesów, atmosfera pierwszego skandalu towarzyszyła teatrowi, a konserwatywni mieszkańcy Krakowa nadal uważali repertuar za kontrowersyjny, co zaczęło wpływać na dochody. Dąbrowski stracił zainteresowanie teatrem, koncentrując się na wydawnictwie i polityce. „Bagatela” zaczęła podupadać, a właściciele budynku, Władysław Lubelski i Józef Król, nie chcieli inwestować własnych środków w teatr. W kwietniu 1926 roku, mimo wsparcia na Generalnym Zjeździe Polskich Artystów Scenicznych, teatr pogrążył się w kryzysie finansowym. Narosły długi za wynajem, a właściciele rozwiązali umowę. Kino stało się główną konkurencją, a ludzie zaczęli częściej chodzić do kin.

Właściciele postanowili przekształcić teatr w kino, mimo że w Krakowie działało już 8 kin. Seanse odbywały się dwa razy dziennie. Jednak w kwietniu 1928 roku w budynku wybuchł pożar, który całkowicie zniszczył wnętrze. Odbudowy podjęli się Stanisław Filipkowski i Tadeusz Tołwiński, którzy zrezygnowali z oryginalnego dekoru fasady. Wnętrze zostało zaprojektowane w prostym stylu, a jedyną ozdobą była maska na ścianie. Scenę i orkiestron pozostawiono dla muzyków do niemych filmów, a scena czasem służyła zespołom muzycznym. W 1938 roku teatr został przekształcony w kino „Scala” i stał się najpiękniejszym kinem w Krakowie.

To jednak nie był koniec historii teatru. W latach 1946–1947 działał tam teatr intymny, a od 1949 roku scena teatru młodego widza. W 1970 roku teatr odzyskał swoją nazwę „Bagatela” i dawną sławę, a w 1972 roku został poświęcony pamięci Tadeusza Boya-Żeleńskiego. To jednak już druga część tej długiej historii.

Comments

.......