Krakowskie akcenty w popularnym serialu “Wiedźmin”

Wraz z premierą filmowej adaptacji legendarnej sagi Andrzeja Sapkowskiego “Wiedźmin” przez platformę streamingową Netflix, fani natychmiast podzielili się na dwa obozy. Jedni twierdzili, że świat Geralta z Rivii w końcu doczekał się porządnej franczyzy z doborem znakomitych aktorów i odpowiednim budżetem na filmowanie oraz efekty specjalne, inni zaś podchodzili do serialu chłodno, zauważając, że scenarzyści celowo zniekształcili fabułę, która diametralnie różni się od tej nakreślonej przez autora w jego powieściach. Ale tak czy inaczej, “Wiedźmin” jest jednym z najwyżej ocenianych projektów amerykańskiego serwisu. I, oczywiście, w tym procesie twórcy nie mogli zignorować ojczyzny autora. Więcej o lokacji Kraków, która po nakręceniu filmu stała się miejscem pielgrzymek fanów serii, przeczytasz w artykule na krakow-trend.eu.

Miejsce bitwy o Wzgórze Sodden

Jeszcze przed premierą serialu wielu użytkowników Internetu postulowało, że “Wiedźmin” Netflixa z pewnością będzie kręcony w Polsce. Producenci mieli jednak swoje własne plany w tym zakresie, więc geografia lokacji filmowych okazała się być rozrzucona niemal po całej Europie: od Wielkiej Brytanii po Hiszpanię. Twórcy uznali jednak, że pominięcie Polski byłoby błędem, więc wybrali kilka malowniczych miejsc w kraju.

Wśród nich znalazły się ruiny zamku Ogrodzieniec w Podzamczu. Charakter tego miejsca jest naprawdę fascynujący: obiekt znajduje się na najwyższym wzniesieniu Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej, w otoczeniu skał. To właśnie tutaj postanowiono nakręcić bitwę o Wzgórze Sodden pomiędzy klanem czarodziejów a armią Nilfgaardu w finałowym odcinku pierwszego sezonu.

Proces filmowania trwał trzy dni. W tym czasie zamek był zamknięty dla turystów, jednak wiadomość o tym, że twórcy “Wiedźmina” spędzą część zdjęć w Krakowie, szybko zgromadziła setki fanów “Wiedźmina” na Podzamczu. Niektórym szczęśliwcom udało się nie tylko zrobić unikalne zdjęcia z procesu filmowania, ale nawet wziąć udział w statystowaniu.

Warto zauważyć, że zamek w serialu został poddany obróbce cyfrowej, a wiele budynków w Podzamczu zostało wyciętych i ukształtowanych tak, by przypominały wąwóz. Ponadto krajobraz stromych klifów został uzupełniony gęstym lasem sosnowym, który był również obecny w bitwie.

Twierdza nie wymaga przedstawiania

Oczywiście po zakończeniu zdjęć sława tego miejsca znacznie zwiększyła napływ turystów do Zamku Ogrodzieniec. Warto jednak zaznaczyć, że jeszcze przed pojawieniem się Netflixa, lokalizacja cieszyła się zainteresowaniem zarówno wśród podróżników, jak i ekip filmowych różnych projektów.

Kręcono tu między innymi niektóre sceny do seriali “Janosik” Jerzego Passendorfera, “Zemsta” Andrzeja Wajdy czy “Rycerz” Lecha Majewskiego.

Zamek Ogrodzieniec jest również często wykorzystywany jako tło w teledyskach.

Nie można też nie wspomnieć o mistycznym uroku cytadeli, uwiecznionym w legendzie o Czarnym Psie. Według wierzeń, na zamku w Ogrodzieńcu mieszka mistyczne zwierzę, występujące pod postacią ogromnego czarnego psa, ciągnącego za sobą długi łańcuch. Jego dzwon często słyszą ci goście ruin zamku, którzy odważą się odwiedzić to miejsce pod osłoną nocy i pozostać tu do rana. Miejscowi nazywają Czarnego Psa duszą Stanisława Warszyckiego, kasztelana, który niegdyś był właścicielem zamku. Był on znany w okolicy ze swojej chciwości i okrucieństwa. Z powodu tych wad Warszycki został za życia porwany przez diabła, który skazał grzeszną duszę na wieczne potępienie.

Oczywiście jest to tylko piękna lokalna legenda, której autentyczności nie można potwierdzić ani zaprzeczyć. Ale taka historia tworzy wyjątkową atmosferę na tle żywego terenu średniowiecznych ruin.

Comments

.......