Kraków dał Polsce dwóch znanych twórców teatru i kina: aktora i reżysera Jerzego Stuhra oraz jego syna, aktora Macieja Stuhra. Uznanie Maciej zdobywał samodzielnie, zaczynając od stand-up comedy, z sukcesem występując na scenach za granicą, a także zyskując sympatię widzów w różnych rolach filmowych. Został wyróżniony międzynarodowymi nagrodami oraz polskim odznaczeniem państwowym. Sam aktor opowiadał dziennikarzom, że zawsze starał się wydostać z cienia ojca, a sukces osiągnął dopiero wtedy, gdy zrozumiał, że musi przestać rywalizować z nim w milczeniu, pisze portal krakow-trend.eu. Tak więc sukces artystyczny Macieja Stuhra jest nierozerwalnie związany z jego osobistą historią, która jest mało znana szerokiej publiczności.
Dziecko z artystycznej rodziny
Dzieciom ludzi sztuki zazwyczaj jest znacznie trudniej w życiu. Ci, którzy nie odziedziczyli talentu, cierpią z powodu jego braku, a ci, którym natura go podarowała – starają się, jeśli nie przewyższyć sławę rodziców, to przynajmniej jej nie ustąpić. W pewnym sensie tak było też z Maciejem Stuhrem. Urodził się w czerwcu 1975 roku w rodzinie aktora Jerzego i skrzypaczki Barbary. Rodzice opowiadali, że ich przodkowie przeprowadzili się do Krakowa z Dolnej Austrii w 1897 roku i zostali tam na długo.
Od dzieciństwa Maciej marzył o grze w teatrze, bo widział to w domu, ale najpierw poszedł na studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie uzyskał dyplom psychologa. Dziennikarzom wyznał, że było kilka powodów tej decyzji. Nauczyciele nalegali, aby chłopak zdobył solidne wykształcenie, a poza tym wszyscy w rodzinie ukończyli Uniwersytet Jagielloński. Maciej uznał to za swego rodzaju tradycję. Jednak jego siostra Marianna wybrała zawód artystki. Dopiero po zdobyciu dyplomu Uniwersytetu Jagiellońskiego w 1999 roku postanowił zostać aktorem, jak ojciec. Zaraz po szkole uznał za niewygodne uczyć się u niego, ponieważ Jerzy Stuhr był wówczas rektorem krakowskiej Akademii Teatralnej.
Twórcze kroki ku sukcesowi

Początkowo Maciej próbował swoich sił w grupie „Po Żarcie” i odnosił tam spore sukcesy. Wyjaśnił dziennikarzom, że zawsze chciał przynosić ludziom śmiech. Z czasem grupa zdobyła popularność, ale Stuhr już wtedy studiował w Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie, którą ukończył w 2003 roku. W latach 2004–2008 grał w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, a później przeszedł do Nowego Teatru. Przyznał dziennikarzom, że doświadczenie psychologa bardzo pomagało mu w pracy. Psychologia opisuje człowieka, a aktor i psycholog zadają niemal te same pytania. Aktor najpierw widzi słowa, które musi wypowiedzieć, a psycholog obserwuje zachowanie. Jednak obaj starają się zrozumieć, co dzieje się wokół nich.
Kariera filmowa

Oprócz aktywnego udziału w różnych przedstawieniach, Maciej znajdował czas na występy w filmach. W 2014 roku zagrał rolę Igora Wołkowa w filmie akcji „Bezsenność”, którego fabuła dotyczyła nielegalnego kasyna, gdzie grali jedynie najbogatsi i najbardziej wpływowi ludzie. Grał również Tomka Wilczyńskiego w serii filmów „Planeta singli”. Przygody bohaterów Ani i Tomka szybko zdobyły popularność, a film stał się hitem.
W latach 1990-2020 zagrał w 59 filmach. Jednak szczególnie ważną rolą była dla niego postać Jana Bratka w filmie „Obywatel”, którego scenariusz oparty był na wspomnieniach Jerzego Stuhra. Maciej wspominał, że w młodości wolałby umrzeć, gdyby ktoś powiedział, że gra tylko dlatego, że ojciec się za niego wstawił. Do filmu reżyserii Stuhra seniora wszedł jednak jako doświadczony aktor. Ponadto w pewnym momencie zrozumiał prostą prawdę: sukces przyjdzie, gdy przestanie próbować prześcignąć ojca i udowadniać, że nie jest od niego gorszy, a nawet lepszy.
Nowa strona relacji: rodzice i dzieci

Ci, którzy znali rodzinę Stuhrów, zauważali: Jerzy i Maciej byli bardzo podobni. Mieli ten sam, nieco ironiczny uśmiech, ciekawszy i przenikliwy wzrok. Kiedy byli razem, Maciej zazwyczaj z ciekawością słuchał ojca, zamiast mówić. Jeśli dochodziło do opowieści, Jerzy tworzył niemal filmowe sceny, podczas gdy Maciej prezentował bardziej fragmenty prozy. Obaj aktorzy mieli ogromny talent do opowiadania historii i bardzo cięty język. Opowiadali dziennikarzom „Viva.pl”, że pomysł na stworzenie filmu o sobie narodził się u Jerzego w rodzinnym domu, znajdującym się w wiosce nieopodal Rabki. Budynek należał do Stuhrów od dziesięcioleci, a Jerzy bardzo się nim opiekował. To właśnie tam Jerzy ogłosił rodzinie, że chciałby, aby Maciek zagrał go w filmie o jego młodości. Syn natychmiast się zgodził.
Reżyser wyjaśnił, że gdyby Maciej odmówił, film by nie powstał, bo nie widział w tej roli nikogo innego. Scenariusz pisał przez kilka lat, nie wiedząc, jak potoczą się zdjęcia. Ale gdy zobaczył syna na planie, zrozumiał, że nie popełnił błędu. Wskazówki młodemu aktorowi nie były potrzebne, ponieważ – jak powiedział Jerzy – ta rola była w jego krwi, z rodzinnych historii i poczucia humoru. Tak powstał film: jedna trzecia to osobiste doświadczenia reżysera, kolejna część to rodzina i przyjaciele, reszta to wyobraźnia autora, a ostatnia część to gra Macieja. Młody aktor ze śmiechem skomentował, że wszystko, co istotne, omawiali z ojcem w domu, a na planie filmowym pracowało im się łatwo i przyjemnie. Widział, że reżyser mu ufa. Nie musiał grać tak, jak wyobrażał to sobie Jerzy, syn mógł sam go czymś zaskoczyć. Chociaż przyznał, że było to dość trudne. Jerzy Stuhr zmarł w lipcu 2024 roku, co było dla Macieja wielkim ciosem, gdyż stracił nie tylko ojca, ale także wiernego towarzysza i partnera intelektualnego.
Najważniejsze spektakle Macieja Stuhra

Za jeden z najważniejszych momentów w karierze Macieja Stuhra uznaje się międzynarodową premierę „Warszawskiego kabaretu” Krzysztofa Warlikowskiego, która miała miejsce w lipcu 2013 roku w Awinionie. Zagrał tam jedną z głównych ról. Spektakl nazwano komiczną wersją reżyserskiej „(A)polonii”, która w 2011 roku zdobyła „Złotą Maskę” w Moskwie jako najlepsze przedstawienie zagraniczne. W „Warszawskim kabarecie” fantazje z życia berlińskiej sceny gejowskiej z lat 30. oraz psychodeliczne imprezy nowojorskiego artysty-transseksualisty Justina Bonda połączono z apokaliptycznymi wątkami dotyczącymi Holokaustu i 11 września.
Tego dnia Maciej Stuhr zdążył jeszcze wygłosić monolog Agamemnona z „(A)polonii” w dokumentalnym projekcie „Dziedziniec honorowy” autorstwa Jérôme’a Bela na dziedzińcu pałacu papieskiego. Aktor zdradził dziennikarzom, że udało mu się to tylko dzięki temu, że miał rower i mógł pokonać wąskie uliczki w zaledwie 5 minut. Choć nie mógł wziąć udziału w ukłonach po „Warszawskim kabarecie”, zdobył dwie owacje w ciągu kilku godzin. Mimo trudności z szybkim przekształcaniem się w różne postaci, 2000 widzów na dziedzińcu papieskim bardzo go pobudziło.
Dodał, że dla dobrej idei warto było się postarać. „(A)polonia” została stworzona specjalnie dla Dziedzińca Honorowego pałacu papieskiego. Dla trupy była to pierwsza sztuka w składzie nowego teatru, ponieważ Krzysztof Warlikowski właśnie został dyrektorem artystycznym Nowego Teatru. Dlatego wszyscy pragnęli pokazać się jak najlepiej, a zaproszenie do Awinionu miało wtedy ogromne znaczenie dla dalszej pracy całej trupy.
Osiągnięcia i nagrody
Młody Stuhr wyróżniał się nie tylko rolami w teatrze i filmie. Pracował również nad scenariuszami, co z pewnością było wpływem ojca, choć sam aktor nigdy tego nie wspominał w wywiadach. Napisał scenariusze do krótkometrażowych filmów: „Milczenie polskich owiec” w 2017 roku, „Ding-dong” w 2018 roku oraz „Drugi koncert na wiolonczelę z orkiestrą” w 2019 roku. W dwóch pierwszych produkcjach pełnił również rolę producenta.
Nie ukrywał też swojego życia osobistego. W latach 1999-2014 był w związku małżeńskim z aktorką Samantą Janas, z którą wychowywał córkę Matyldę. Mało kto wie, że oprócz sukcesów w karierze teatralnej, Maciej uzyskał tytuł magistra filologii polskiej, a w 2008 roku został Honorowym Ambasadorem. Jego praca na scenie również nie pozostała niezauważona. W grudniu 2006 roku młody Stuhr otrzymał Europejską Nagrodę Filmową, a w kwietniu 2011 roku został odznaczony srebrnym medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. W jego kolekcji znajduje się także polskie odznaczenie państwowe – Krzyż Zasługi.





