Historie wielu znanych osobistości za granicą zaczynają się tak:
„Urodzili się na Ukrainie, a w Polsce zdobyli popularność”.
Takim zdaniem można zacząć biografię piosenkarki Susanny Jarej – artystki pochodzącej z obwodu tarnopolskiego, która od ponad 30 lat mieszka w Krakowie. Więcej o samej kobiecie, a także o tym, dlaczego przeprowadziła się do Polski i jak udało jej się zdobyć tam popularność, przeczytacie w dalszej części artykułu na krakow-trend.eu.
Susanna Jara – piosenkarka z obwodu tarnopolskiego

Jak już zrozumieliście, Susanna jest rodowitą Ukrainką. Urodziła się 15 marca 1984 roku w miejscowości Poczajów w obwodzie tarnopolskim. Wychowała się w prawosławnej rodzinie: jej ojciec Anton Jaryj był duchownym prawosławnym, a matka religioznawcą, a także dyrygentem i liderem wielu zespołów, grup i chórów. Ojciec Susanny również zajmował się muzyką – podobnie jak jego żona był także znanym w swoim miasteczku dyrygentem. Więc rodzice nie pozostawili córce innego wyboru: miłość do muzyki została jej przekazana wraz z innymi genami.
Jak sama Susanna wspominała w jednym z wywiadów, już w wieku 4 lat uczęszczała do grupy, w której uczyła się gry na skrzypcach, a od dzieciństwa była obecna na próbach każdego z chórów, którymi kierowała jej matka. Kobieta często lubi żartować na ten temat: mówi, że rodzice zrobili wszystko, aby ona nawet nie pomyślała, że można być kimś innym niż piosenkarką.
Żarty żartami, ale bez talentu nie da się czegoś takiego osiągnąć. Susanna miała z tym szczęście: miała głos, dlatego od dzieciństwa zajmowała się śpiewem. Pierwszym zespołem muzycznym, do którego dołączyła mała Jara, był stworzony przez jej mamę chór mieszany Ławry Poczajowskiej. Zespół ten był pierwszym i ostatnim dla Susanny. Pierwszy i ostatni na Ukrainie, bo później dziewczynka miała przenieść się do Polski.
Przeprowadzka Jarej do Polski
W 1992 roku, gdy Susanna miała 8 lat, rodzina Jarych przeprowadziła się do Polski. Zatrzymali się w mieście Sanok w obwodzie łemkowskim. Dziewczynka mieszkała tam z rodzicami przez 12 lat, później rok spędziła w Przemyślu, rok w Lublinie, a w 2005 roku ostatecznie zamieszkała w Krakowie. Od momentu, gdy Susanna wyprowadziła się z Ojczyzny, właściwie nie wyjeżdżała z Polski, chyba że na koncerty. Z tego powodu zarówno sama kobieta, jak i jej rodzice spotkali się z nienawiścią – tylko słowami mówili, że są patriotami, ale w rzeczywistości – przeprowadzili się i wyrzekli się tego, że są Ukraińcami. Chociaż tak naprawdę wszystko było zupełnie inaczej.
Nawet sama decyzja o przeprowadzce do Polski nie była łatwa dla rodziny Jarych. Z jednej strony toczy się normalne życie na Ukrainie, we własnym domu, obok bliskich i przyjaciół; a z drugiej – tylko oferta pracy za granicą. Według niektórych źródeł matka Susanny została zaproszona do Polski jako dyrygentka chóru, a według innych jej ojciec został zaproszony do kapłaństwa w miejscowym kościele. Jednak ostateczną decyzję o przeprowadzce rodziny skłoniło coś innego. Poczajów, Ławra, Patriarchat Moskiewski… Mariana i Anton Jaryj starali się pomóc klasztorowi stać się prawdziwie ukraińskim centrum duchowym. Ale nie, Ławra Poczajowska nigdy nie zerwała więzów z Rosją. Właśnie z tego powodu rodzina Jarych zdecydowała się przenieść z obwodu tarnopolskiego do Sanoka.
Co dziwne, ale dopiero poza granicami Ukrainy rodzina mogła w 100% poświęcić się Ojczyźnie. Dlatego nienawiść do nich była całkowicie nieuzasadniona: ani rodzice Susanny, ani ona sama nie wyrzekli się Ojczyzny, wręcz przeciwnie – będąc za granicą, pielęgnowali w sobie tę ukraińskość na wszelkie możliwe sposoby. Zwłaszcza w Polsce, a dokładniej w Katedrze Trójcy Świętej, ojciec Anton wreszcie otrzymał możliwość odprawiania mszy w języku ukraińskim. Jeśli chodzi o panią Mariannę, to nie tylko pracowała (i nadal pracuje) jako dyrygentka chóru kościelnego, ale została także zastępcą oddziału Związku Ukraińców w Sanoku, miejscową nauczycielką języka ukraińskiego dla dzieci i dorosłych oraz założycielka wielu zespołów, które wprowadza w kulturę i pieśni swojej Ojczyzny.
Susanna nie pozostaje daleko w tyle za swoimi rodzicami. Jak powiedziała w jednym z wywiadów:
„Mama i tata nauczyli mnie szacunku i zrozumienia dla „obcego”, ale jednocześnie wpięli do mojego serca najcieńsze korzonki mojego pochodzenia i nigdy nie pozwolili mi o tym zapomnieć”.

Dlatego Anton i Mariana Jara nie byli wówczas zdziwieni chęcią córki do podjęcia studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, a konkretnie na Wydziale Filologii Ukraińskiej. Tak samo, jak nie zdziwiło ich to, że Susanna będąc już w Polsce, nigdy nie zapomniała o pieśniach poznanych na Tarnopolszczyźnie. Przy okazji, o piosenkach. Dziewczyna nie przestała zajmować się muzyką w Polsce. Przez lata pobytu za granicą Susanna Jara była członkiem około 30 zespołów i projektów. Więc lata nauki śpiewu nie były daremne.
Kariera muzyczna Susanny

Susanna zaczęła tworzyć własny repertuar jako piosenkarka w 2006 roku. Od początku były to aranżacje ukraińskich pieśni ludowych, później kobieta zaczęła pisać kompozycje własnego autorstwa. Jej pierwsza płyta ukazała się w 2013 roku pod tytułem „Wesna wesnoju”. Czy można to nazwać sukcesem? Bez wątpienia, ponieważ przez lata pracy Jara wypracowała swój własny, unikalny styl i znalazła publiczność, która go docenia.
Od 2024 roku piosenkarka Susanna, która, nawiasem mówiąc, wykonuje piosenki w wielu językach (w szczególności polskim, słowackim, ukraińskim, angielskim i cerkiewno-słowiańskim), z powodzeniem koncertuje po miastach Europy i pewnie zbiera miliony wyświetleń na YouTube. Ma także własny zespół „S.H.A.” w Krakowie. Ta grupa jest dla Jarej wyjątkowa, ponieważ ma unikalną umiejętność przeniesienia jej z powrotem do domu, choćby na kilka minut – z powrotem na Ukrainę, ponieważ zespół wykonuje pieśni folkloru karpackiego. Jednak Susannę łączy wspólna sprawa nie tylko z zespołem „S.H.A.”, ale także ze słowacką grupą „HRDZA”.
Współpraca Susanny ze słowackim zespołem «HRDZA»

Piosenkarka poznała członków zespołu „HRDZA” w Polsce na festiwalu „Mołoda Łemkowyna” w 2015 roku. W tym samym czasie lider grupy Sławomir Gibarti zaproponował Susannie współpracę. Jara nie zgodziła się od razu, bo styl i format „HRDZA” nieco odbiegały od tego, do czego piosenkarka była przyzwyczajona, ale mimo to po przemyśleniu propozycji zdecydowała się spróbować. Powiedziała, że taki eksperyment nie będzie zbędny ani dla niej, ani dla chłopaków.
Nie wyszło jednak tak, jak się spodziewano, ponieważ eksperyment Susanny i „HRDZA” nie zakończył się jednorazowym projektem – występują razem od wielu lat. W tym czasie udało im się podbić sceny Słowacji, Czech i Polski piosenkami ukraińskimi, słowackimi i polskimi. A także – portale społecznościowe: rusińska piosenka „Полюбила я Штефана”, w adaptacji Susanny Jarej, którą wykonała wspólnie z zespołem „HRDZA”, zyskała prawie 40 milionów wyświetleń na YouTube.

I nie jest to jednorazowa akcja, ponieważ podobne liczby można zobaczyć pod wieloma innymi ich wspólnymi dziełami, co świadczy o jednym: twórczość Susanny i „HRDZA” jest lubiana i słuchana. Uwielbiają też i słuchają piosenek samej Jarej. I ten fakt nie może się nie podobać, ponieważ emigrantka z obwodu tarnopolskiego zdołała się zakochać w folklorze, zwłaszcza ukraińskim, wielu obcokrajowców z różnych krajów europejskich, wyrobiła sobie sławę za granicą i osiągnęła to, że teraz pochodząca z Poczajewa Susanna Jara uważana jest za znaną i niezwykle utalentowaną polską piosenkarkę.





