Wśród wąskich, kamiennych uliczek starego Krakowa, gdzie wydaje się, że czas się zatrzymuje, mieści się jeden z najbardziej ikonicznych klubów w Polsce – Prozak 2.0. Jego podziemia są jakby stworzone dla muzyki, która wibruje w sercach bywalców, a rytm i światło splatają się w jedno. Każdy, kto tam wchodzi, czuje: to miejsce nie jest tylko do tańca, ale do spotkania z muzyką, która potrafi porywać, zaskakiwać i sprawiać, że zapomina się o wszystkim poza nią. Dla wielu krakowian Prozak 2.0 stał się miejscem, gdzie noc naprawdę ożywa, a energia sceny staje się częścią życia, pisze krakow-trend.eu.
Pierwsze akordy undergroundu

Historia Prozaka rozpoczęła się na początku lat 2000. w piwnicy kamienicy przy ulicy Wielopole. Studenci, muzycy, artyści i DJ-e szukali miejsca, w którym można by bez ograniczeń eksperymentować z muzyką. I takie właśnie znaleźli. Przestrzeń była niewielka, ale kipiała energią: dźwięk odbijał się od ścian i jakby wirował wokół gości. Każdy wieczór zamieniał się w wydarzenie: ktoś występował po raz pierwszy, ktoś odkrywał nowe gatunki, a ktoś po prostu zanurzał się w ulubionym rytmie. Tak narodziła się legenda, która szybko wykroczyła poza wąski underground.
Inicjatorami Prozaka zostali Sebastian Frankiewicz i Mariusz „Looser” Luberadzki, którzy na początku lat 2000. marzyli o klubie, w którym muzyka stanie się żywa. To właśnie ich energia i śmiałość stworzyły podziemia, gdzie elektroniczne rytmy ożyły w kamiennych łukach, a bywalcy stali się elementem muzycznego organizmu. Organizatorzy zaprosili muzyków i DJ-ów, wśród których byli duet „Catz ’n Dogz”, artyści „An On Bast”, „SLG”, zdolni wypełniać noc życiem, a dźwięk – duszą. Każdy set tych twórców stał się nie tylko występem, ale małym performancem, w którym czuć było oddech sceny, rytm miasta i puls starych podziemi.
Kilka lat po otwarciu Prozak stał się wizytówką polskiej sceny elektronicznej. Muzycy związani z klubem występowali na festiwalach w Warszawie i Katowicach, a później także za granicą. Ich doświadczenie sprawiło, że scena Prozaka była trampoliną dla wielu znanych DJ-ów. To miejsce wyczuwało rytm czasu: zawsze szukano tam nowych brzmień, oryginalnych połączeń dźwiękowych, ciekawych ludzi, zdolnych wynieść kulturę klubową Krakowa na inny poziom.
Nowe życie: Prozak 2.0

W 2013 roku klub zmienił nazwę na „Prozak 2.0”. Organizatorzy uznali, że stało się to nowym etapem w historii lokalu. Architektura podziemi zachowała swoją magiczność: ceglane łuki, wąskie korytarze, miękkie światło, które grało na ścianach, i dźwięk otulający niczym ciepły koc. Jednocześnie klub zyskał nowoczesną akustykę, kilka scen do różnych setów oraz oryginalne oświetlenie, które przekształcało każdy wieczór w mini-spektakl. Organizatorzy dołożyli starań, by bywalcy czuli nie tylko muzykę, ale i historię samego Krakowa.
Prozak 2.0 objął wszystkie trzy poziomy podziemi, a każdy z nich zyskał swoje specyficzne cechy. Główny parkiet – muzykę elektroniczną, mniejsza sala – kameralną scenę dla house’u i minimalistycznych setów, a strefa relaksu – przytulne miejsca dla wszystkich chcących pobyć w samotności z muzyką. W klubie występowali już nie tylko polscy DJ-e: „Catz ’n Dogz”, „An On Bast”, „SLG”, ale i muzycy z Niemiec, Wielkiej Brytanii i Holandii. Klub zaczął aktywnie współpracować z promotorami i wytwórniami, organizując oryginalne serie imprez, z których najsłynniejsze to „Szpitalna Showcase”, „Rave Atlas”, „Crackhouse Nights”.
Laboratorium muzycznych odkryć

W Prozaku ukształtowała się własna społeczność. Dla wielu młodych muzyków to miejsce stało się szkołą smaku i techniki, a dla bywalców – przestrzenią, gdzie można spotkać ludzi o podobnych poglądach, odkryć nowe gatunki, poczuć się częścią żywego organizmu kultury klubowej. Tam muzyka nie tylko grała, ale pulsowała, zmieniała nastrój, tworzyła historie, które pozostawały w pamięci i na zdjęciach zrobionych w Prozak 2.0.
Prozak 2.0 zaczął również organizować kursy mistrzowskie i warsztaty, gdzie profesjonalni DJ-e dzielili się doświadczeniem. To nie są tylko zajęcia techniczne, ale nauka postrzegania muzyki jako żywej historii, w której każdy dźwięk ma znaczenie. Dla wielu uczestników te lekcje stały się początkiem sukcesu. Młodzi artyści, którzy zdobywali doświadczenie w Prozaku, później z powodzeniem występowali na festiwalach w Warszawie, Berlinie, Amsterdamie. Ich osiągnięcia przyczyniły się również do budowania reputacji Polski jako jednego z ważnych krajów europejskiej sceny elektronicznej.
Magia muzycznych podziemi

Szczególne znaczenie ma architektura i atmosfera tego nocnego klubu. Kamienne łuki, wąskie korytarze, przyćmione światło – to wszystko tworzy efekt interaktywnego teatru. Każdy dźwięk i rytm podkreślają historię miejsca. Tam muzyka i przestrzeń łączą się, a bywalcy stają się uczestnikami performancu, w którym noc i rytm przeplatają się. Prozak 2.0 już dawno zmienił status nocnego klubu na miejsce spotkań artystów z różnych krajów.
Muzyka Prozaka w Krakowie żyje jakby oddzielnym życiem, jednocześnie obejmuje i odpycha. Właśnie dlatego klub jest zawsze pełen, ludzie przychodzą wciąż na nowo nie tylko dla tańca, ale by poczuć atmosferę, której nie da się przekazać słowami. Popularni polscy DJ-e Grzegorz Demiańczuk i Wojciech Tarańczuk z duetu „Catz ’n Dogz” wielokrotnie twierdzili, że Prozaka nie można porównywać z innymi klubami. Bo to miejsce, gdzie ważny jest nie tylko set, ale i przestrzeń, w której dźwięk, architektura i ludzie tworzą wspólny rytm. Ta synergia sprawiła, że Prozak 2.0 stał się jednym z centrów kultury elektronicznej w Polsce, a Kraków – miastem, gdzie muzyka żyje przez całą dobę, nawet w starych kamienicach.
Muzyka jako platforma wsparcia

Pomimo statusu kultowego miejsca imprezowego, Prozak 2.0 dba również o życie społeczne rodzinnego miasta. W szczególności, podczas pandemii COVID-19, klub wspierał pracowników kultury i muzyków, organizując akcje charytatywne. Po 2022 roku włączył się w zbieranie funduszy dla uchodźców z Ukrainy, organizując imprezy na rzecz tych, którzy stracili dom z powodu wojny. Stało się to wyraźnym świadectwem, że klub może być nie tylko przestrzenią rozrywki, ale i platformą dla społeczności, gdzie muzyka jest narzędziem wsparcia i interakcji.
Najbardziej zauważalny jest udział klubu w festiwalu „Unsound”, który co roku odbywa się w Krakowie, by zebrać najbardziej eksperymentalne projekty świata. Można tam usłyszeć techno, house, minimal, awangardowe kompozycje elektroniczne. Prozak 2.0 wychowuje nowe pokolenia, kształtuje scenę muzyczną i jednocześnie – pielęgnuje tradycje klubowego undergroundu. Młodzież przychodzi tam po inspirację, możliwość poczucia się częścią wielkiej sceny, nowe rytmy, które kształtują charakter i smak. Klub nazywany jest mostem między polską a międzynarodową sceną elektroniczną, między starymi bywalcami a nowym pokoleniem muzyków.
Prozak 2.0 oczami bywalców

Prozak 2.0 pulsuje każdej nocy. Jak świadczą opinie o Prozak 2.0, to prawdziwy raj dla melomanów: 3 parkiety taneczne na dwóch poziomach, różne kierunki muzyczne, nowoczesny sprzęt nagłośnieniowy i DJ-e z Europy, którzy podkręcają rytm na maksimum. Nawet turyści, którzy stanowią większość gości, nie psują magii; główny parkiet jest zawsze pełen. Można spotkać gości z Irlandii, Niemiec czy Anglii, którzy z zapałem łapią wspólny rytm.
Prozak 2.0 odkrywa również wiele innych ciekawostek. Na przykład sala drum’n’bass jest prawie pusta, ale to właśnie daje dreszcz przygody; często sale oferują najbardziej aktualne melodie retro. Bywalcy podkreślają, że w tym klubie nocnym przyjemnie jest cieszyć się odpoczynkiem. Od czasu do czasu lokal zaprasza znanych DJ-ów, ale większość wieczorów to mieszanka muzyki elektronicznej i popularnych hitów, co sprawia, że atmosfera jest luźna i żywa. I właśnie ta możliwość odczuwania wspólnego rytmu przekształciła Prozaka w legendę krakowskiej nocy.
Miejsce, gdzie rodzi się nowa scena

W latach 2020. Prozak 2.0 szczyci się tym, że stał się swoistym symbolem kultury elektronicznej Krakowa. Stabilnie znajduje się na listach najsłynniejszych klubów w Polsce, nadal kształtuje scenę muzyczną miasta i pozostaje popularnym klubem dla wielu muzyków z Europy. I jeśli dzienny Kraków mówi językiem historii, to nocny – rytmami Prozak 2.0, które swoją pulsacją przypominają współczesne życie. Tam chce się słuchać, tańczyć i rozpuszczać w tajemniczej historii, która pisze się każdej nocy w podziemiach starego miasta.





