Jego filmy to jednocześnie bolesne doświadczenie i akt oczyszczenia. Ukazują go jako reżysera, który mistrzowsko łączy intelektualną odwagę z głęboko osobistymi, emocjonalnie wrażliwymi opowieściami, pisze krakow-trend.eu.
Wspinacz, inżynier, fotograf, operator filmowy
Marcin Włodzimierz Koszałka – polski reżyser i operator filmowy, członek Polskiej i Europejskiej Akademii Filmowej – urodził się 30 grudnia 1970 roku w Krakowie.
Marcin Koszałka jest autorem kilkunastu filmów dokumentalnych i fabularnych.
W liceum przyszły reżyser pasjonował się fotografią i wspinaczką sportową. Intensywnie trenował, między innymi na skałkach krakowskiego Zakrzówka. Ogromny wpływ wywarł na niego Piotr Korczak – legendarny wspinacz, który w latach 80. wytyczył jedne z najtrudniejszych dróg wspinaczkowych w Polsce.
Po ukończeniu liceum wybrał ścieżkę techniczną – rozpoczął naukę w szkole wyższej na kierunku wiertnictwo i inżynieria naftowa. Jednak nawet studiując na kierunku inżynieryjnym, nie porzucił wspinaczki, która pozostawała ważną częścią jego życia. Po zdobyciu wykształcenia technicznego rozpoczął studia na Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, jednak już po roku zrozumiał, że ten kierunek nie odpowiada jego wewnętrznym aspiracjom.
Rok później Marcin Koszałka rozpoczął studia na Wydziale Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Równolegle ze studiami pracował jako nocny stróż w krakowskim kinie „Wanda”. To właśnie tam odkrył magię kina, oglądając niemal wszystkie premiery na dużym ekranie i namiętnie korzystając z wypożyczalni kaset wideo.
Podczas praktyk studenckich zajmował się fotografią społeczną: dokumentował życie osób starszych w placówkach geriatrycznych i pacjentów krakowskich szpitali. To doświadczenie pozwoliło mu głębiej zanurzyć się w ludzką wrażliwość i ból, co w znacznym stopniu ukształtowało jego późniejszy styl reżyserski.
Po trzecim roku socjologii ostatecznie zmienił kierunek – dostał się na Wydział Operatorski Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, gdzie studiował sztukę obrazu filmowego. Uczył się u znanych mistrzów: podstaw reżyserii uczył go Krzysztof Zanussi, a tajniki kina dokumentalnego zgłębiał pod okiem takich legend polskiego dokumentu, jak Andrzej Fidyk i Bogdan Dziworski.
„Takiego pięknego syna urodziłam”

Rozgłos świeżo upieczonemu absolwentowi szkoły filmowej przyniósł autobiograficzny dokument „Takiego pięknego syna urodziłam”, w którym reżyser opowiedział o swoich skomplikowanych relacjach z matką. W 1999 roku na Krakowskim Festiwalu Filmowym obraz stał się największą sensacją. Film był na tyle szczery, że wywołał liczne kontrowersje. Reżyser Marcel Łoziński stwierdził nawet, że Koszałka „przerobił swoją kamerę na broń i zastrzelił nią matkę”. Inni zaś chwalili reżysera za odwagę w pokazywaniu prawdziwego życia i poruszaniu niewygodnych, przemilczanych tematów.
Dzieło to przyniosło Marcinowi Koszałce szereg prestiżowych nagród na festiwalach w Krakowie, Kazimierzu Dolnym, Berlinie i szwajcarskim Nyonie. Premiera telewizyjna filmu w autorskim programie Andrzeja Fidyka „Czas na dokument” wywołała ogromny odzew, gromadząc przed telewizorami ponad pięć milionów widzów.
Marcin Koszałka w swojej twórczości wielokrotnie powraca do tematu rodziny. W 2004 roku na ekrany wszedł film dokumentalny „Jakoś to będzie”, w którym reżyser bada relacje międzypokoleniowe. Z kolei po śmierci rodziców nakręcił film „Uciec od niej”, w którym wraz z siostrą zagłębia się we wspomnienia i refleksje na temat dzieciństwa, relacji rodzinnych, ulotności życia i nieuchronności straty.
Według samego reżysera, jego filmy są terapią nie tylko dla niego, ale i dla jego widzów.
Utalentowany operator filmowy

W 2014 roku Marcin Koszałka uzyskał stopień doktora, broniąc na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach pracę pt. „Obsesja śmierci w obrazach mojego kina dokumentalnego”. Dwa lata później uzyskał stopień doktora habilitowanego w dziedzinie reżyserii filmowej na Wydziale Operatorskim i Realizacji Telewizyjnej PWSFTviT w Łodzi.
Mimo uznania jako reżyser dokumentalny, Koszałka nigdy nie porzucił swojego głównego zawodu – operatora filmowego. Pozostaje jednym z najzdolniejszych operatorów swojego pokolenia. Jego debiut w pełnometrażowym filmie fabularnym miał miejsce w 2004 roku, kiedy to pracował jako operator przy filmie „Pręgi” w reżyserii Magdaleny Piekorz, za co otrzymał prestiżową nagrodę na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Jego kolejne sukcesy to między innymi „Złote Lwy” oraz „Brązowa Żaba” na festiwalu Camerimage za zdjęcia do filmu „Rewers” Borysa Lankosza.
W kwietniu 2016 roku Marcin Koszałka został uhonorowany prestiżową nagrodą za najlepszą reżyserię na festiwalu filmowym goEast w Wiesbaden za film „Czerwony pająk”. Ten thriller psychologiczny zdobył również nagrodę krytyków filmowych oraz specjalne wyróżnienie od niemieckiego kanału kulturalnego 3sat. Na 41. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni film został doceniony nagrodą specjalną za „odwagę reżyserską i nowatorskie odczytanie konwencji gatunkowej”. „Czerwony pająk” trafił do dystrybucji nie tylko w Polsce, ale także w Czechach i we Włoszech, zdobywając uznanie również poza granicami kraju.
Marcin Koszałka ma na swoim koncie imponujący dorobek twórczy – to kilkanaście filmów fabularnych i dokumentalnych oraz liczne projekty telewizyjne, przy których pracował jako reżyser lub operator. Reżyser żartobliwie nazywa siebie trudnym we współpracy, jednak jego reputacja zawodowa świadczy o czymś innym – chętnie współpracują z nim czołowi polscy reżyserzy, którzy regularnie zapraszają go do kolejnych projektów. Szczególnie owocna była jego współpraca z takimi twórcami jak Borys Lankosz, Magdalena Piekorz i Michał Rosa. Koszałkę wyróżnia nie tylko estetyka kadru, ale także umiejętność głębokiego zanurzenia się w psychologię postaci, co czyni jego styl rozpoznawalnym i cennym zarówno w polskiej, jak i międzynarodowej kinematografii.





