Seanse filmowe w Krakowie w czasie okupacji

Podczas II wojny światowej Kraków, w przeciwieństwie do wielu innych polskich miast, ucierpiał w niewielkim stopniu. Wojska niemieckie wkroczyły do miasta 6 września 1939 roku, a Kraków poddał się praktycznie bez walki. Już sześć dni później ogłoszono go stolicą Generalnego Gubernatorstwa – jednostki administracyjno-terytorialnej utworzonej i kontrolowanej przez nazistowskie Niemcy. Generalne Gubernatorstwo miało zaopatrywać III Rzeszę w produkty rolne i wyroby przemysłu lekkiego. Kraków został również uznany za „prastare niemieckie miasto”, a nawet powołano specjalny instytut, którego zadaniem było udowodnienie jego niemieckich korzeni, pisze krakow-trend.eu.

Osobne kina dla Polaków i Niemców

Okupacja Krakowa niewiele różniła się od tej w innych miastach: również wprowadzono godzinę policyjną, miała miejsce segregacja i systematyczna eksterminacja Żydów oraz Polaków pochodzenia żydowskiego, niszczenie polskiej historii i masowy rabunek dzieł sztuki.

Jednocześnie toczyło się codzienne życie. Działały sklepy, zakłady fotograficzne, kina i inne lokale.

Jedną z głównych rozrywek mieszkańców Krakowa w tym czasie było właśnie oglądanie filmów. W czasie wojny frekwencja w kinach osiągnęła zawrotną liczbę 20 milionów widzów rocznie.

Cała władza znalazła się w rękach okupantów. W połowie listopada 1939 roku utworzono Urząd Powierniczy (Treuhandstelle), który przejął zarząd nad całym majątkiem dawnego państwa polskiego. Aby czerpać dochody z działalności kinowej, należało uzyskać licencję, którą przyznawano wyłącznie Niemcom lub volksdeutschom.

Pierwsze kina w okupowanym Krakowie otwarto w listopadzie 1939 roku. Istniały kina wyłącznie dla Niemców, kina dla Polaków oraz kina mieszane, jednak do żadnego z nich nie wpuszczano Żydów.

Na początku wojny w Krakowie działały trzy główne kina: „Świat”, „Atlantic” i „Adria”. We wrześniu 1940 roku kino „Świat” przekształcono w placówkę „nur für Deutsche” (tylko dla Niemców) pod nową nazwą „Urania”. W tym samym okresie „Adria” została zamknięta z powodu remontu. Jednocześnie w mieście pojawiły się nowe kina: „Art”, „Uciecha” i „Wanda”.

Kino „Wanda” zostało wyposażone zgodnie z najnowszymi niemieckimi standardami technologicznymi.

W grudniu 1940 roku w mieście otwarto jeszcze dwa kina: „Stella” i „Apollo”.

Narzędzie propagandy

Początkowo władze okupacyjne traktowały seanse filmowe jako formę kontrolowanej nagrody dla Polaków za „dobre sprawowanie” oraz sposób na odwrócenie ich uwagi od brutalnej rzeczywistości wojennej. Administracja okupacyjna doskonale rozumiała jednak potężny wpływ sztuki filmowej, dlatego repertuar kin w Generalnym Gubernatorstwie podlegał ścisłej kontroli i przechodził drobiazgową cenzurę.

Niemcy nie tylko wykorzystywali kino jako narzędzie propagandy, ale także czerpali z niego ogromne zyski. W repertuarze dominowały filmy fabularne o charakterze rozrywkowym, które, z nielicznymi wyjątkami o nieszkodliwej treści, pomagały tworzyć iluzję „normalnego życia” w warunkach okupacji.

Dyrektorzy kin podlegali specjalnym organom nadzorczym, które narzucały obowiązkowy repertuar, zatwierdzany i cenzurowany przez władze.

Ruch oporu

Początkowo branżę filmową kontrolował Wydział Propagandy (Propaganda-Abteilung) rządu Generalnego Gubernatorstwa. W marcu 1940 roku utworzono spółkę Film und Propagandamittel-Vertriebsgesellschaft mbH, która odpowiadała za produkcję, dystrybucję filmów i przygotowywanie programów kinowych. Główna siedziba firmy mieściła się w Krakowie, natomiast centrum techniczne znajdowało się w Warszawie.

Niemcy próbowali produkować w Generalnym Gubernatorstwie nowe filmy: kroniki, dokumenty, a częściowo także fabuły.

Cotygodniowe kroniki filmowe (tzw. tygodniki) wyświetlano przed każdym seansem. Opowiadały one o zwycięstwach Wehrmachtu, życiu w okupowanych miastach i skuteczności niemieckiej broni.

Polacy często przychodzili dopiero na sam film, aby uniknąć oglądania kroniki. Stało się to zjawiskiem tak masowym, że władze okupacyjne wprowadziły nakaz zamykania drzwi do sali kinowej na początku seansu.

Kino wśród krakowian było tak popularne, że przed wejściami ustawiały się długie kolejki. Organizacje podziemne nie pochwalały tej formy spędzania czasu i zalecały powstrzymywanie się od wizyt w kinach. Ruch oporu aktywnie działał, by zniechęcić rodaków do uczestnictwa w seansach. Wydawnictwa podziemne nawoływały do bojkotu, odwołując się do zasad moralnych i uczuć patriotycznych. Podkreślano, że pieniądze ze sprzedaży biletów wspierają niemiecką propagandę, przemysł filmowy i, częściowo, siły zbrojne. Czasem sięgano po bardziej radykalne środki: w salach kinowych rozpylano gaz łzawiący, rozlewano żrące i cuchnące ciecze, oblewano ubrania widzów farbą, a nawet niszczono sprzęt kinowy.

Co oglądano w czasie okupacji

Repertuar cechowała niezwykła różnorodność. Na ekranach pojawiały się komedie, dramaty kryminalne, melodramaty, filmy szpiegowskie, podróżnicze, muzyczne, historyczne, społeczne, a także animacje, produkcje fantasy i filmy dokumentalne.

Szczególną popularnością wśród widzów cieszyły się lekkie filmy muzyczne i taneczne, z chwytliwymi melodiami, piosenkami, efektowną choreografią i atrakcyjną scenografią.

Ogółem w czasie okupacji w Krakowie wyświetlono 555 filmów, z czego 157 pokazano tylko Niemcom, 172 tylko Polakom, a 226 zarówno Niemcom, jak i Polakom.

Wiele z wyświetlanych filmów zostało wyprodukowanych jeszcze przed wojną. Od września 1939 do końca lutego 1943 roku w kinach pokazano 50 polskich filmów, w tym 44 przedwojenne. Po 1943 roku zaprzestano wyświetlania polskich produkcji.

Tym samym kino stało się najtańszą i najwygodniejszą formą spędzania wolnego czasu. Co więcej, oglądanie filmów odgrywało swoistą rolę terapeutyczną, pozwalając na chwilę oderwać się od surowej rzeczywistości i zapomnieć o okropnościach wojny. Polskie filmy stanowiły zaś formę wsparcia: wzmacniały więź z ojczystą kulturą, przypominały o niepodległej ojczyźnie i dawały nadzieję oraz optymizm.

Comments

.......