Sława Krakowa jako centrum kulturalnego już od dawna rozprzestrzenia się po Europie. Oprócz licznych festiwali teatralnych i artystycznych miasto jest znane jako miejsce narodzin wielu popularnych aktorów i śpiewaków. Jednym z najbardziej wyróżniających się talentów jest legendarny śpiewak operowy i aktor Mariusz Kwiecień, który wykonywał główne role na scenach największych teatrów operowych w Europie i Ameryce. Krytycy i prasa nazwali go najlepszym Don Juanem współczesności – i nie bez powodu. Każde wystąpienie Mariusza na scenie to synteza utalentowanej gry aktorskiej i unikalnego głosu, jak podaje portal krakow-trend.eu.
Szybki start i spektakularny sukces na scenie
Mariusz Kwiecień urodził się w listopadzie 1972 roku w Krakowie. Brak szczegółowych informacji o jego dzieciństwie, wiadomo jednak, że edukację muzyczną zdobył w Akademii Muzycznej w Warszawie. Zadebiutował na scenie Opery Krakowskiej w 1993 roku, wykonując partię Eneasza w operze Purcella „Dydona i Eneasz”. Następnie w 1995 roku zagrał główną rolę w „Weselu Figara” w Teatrze Miejskim w Luksemburgu oraz Teatrze Wielkim w Poznaniu. Rok później debiutował jako Stanisław w operze Stanisława Moniuszki „Verbum nobile” oraz jako Papageno w „Czarodziejskim flecie”.
Utalentowanego młodego śpiewaka zaproszono do udziału w programie rozwoju młodych artystów Lindemanna. Otworzyło mu to drogę do stażu w Metropolitan Opera, gdzie wystąpił w partii Kuligina w operze Janáčka „Katia Kabanova”. Dla Mariusza otworzyły się drzwi do wielkich scen teatralnych w Ameryce i Europie. Nie chodziło jednak o zwykłe „szczęście” – młody śpiewak wyróżniał się nie tylko talentem, ale także wielką pracowitością. Był także obdarzony wyczuciem muzyki i porywającą grą sceniczną.
Teatry i role

Niektórzy krytycy teatralni żartują, że do XVIII wieku opera obywała się bez barytonów – wystarczał bas, tenor i sopran. Jednak dzięki Mozartowi, z jego Don Juanem i Figarem, barytony zyskały stałe miejsce w operze. Dowcipni dziennikarze zauważali, że w tych rolach dramatopisarze przedstawiają zarówno intrygantów, nikczemników, jak i szlachetnych ojców czy wiernych przyjaciół głównego bohatera. Dlatego aktorzy muszą często przybierać zupełnie przeciwstawne postacie. Mariusz Kwiecień zdobywał jednak burzliwe oklaski w każdej z tych ról, a prasa pisała, że gdy śpiewał, w sali brakowało powietrza z powodu wiru emocji.
Od 2003 do 2007 roku Mariusz Kwiecień występował na scenie Metropolitan Opera w rolach: Marcella z „Cyganerii” Pucciniego, Silvia z „Pajaców”, hrabiego Almavivy z „Wesela Figara”, doktora Malatesty z „Don Pasquale”, Enrica z „Łucji z Lammermoor”. W Covent Garden zapisał się w pamięci jako Rodrigo z „Don Carlosa”, Germont z „Traviaty”, Marcello z „Cyganerii” oraz Eugeniusz Oniegin z opery Czajkowskiego. Występował również w Operze Paryskiej, Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, Lyric Opera w Chicago, Królewskim Teatrze w Madrycie, Bayerische Staatsoper, Operze Krakowskiej i Teatrze Operowym w Poznaniu. W Operze Paryskiej pojawiał się w „Królu Rogerze” Szymanowskiego oraz „Napoju miłosnym” Donizettiego. Występował także w La Scali, Teatro del Maggio Musicale Fiorentino, Arena di Verona i Grand Théâtre de Genève. Wiedeń przywitał go owacjami po „Don Juanie” i „Purytanach” Belliniego, gdzie wcielił się w postać Riccarda.
Ulubione i najlepsze role

Każdy aktor ma swoje ulubione role, które najlepiej mu wychodzą. Dla Mariusza Kwiecienia są to Eugeniusz Oniegin i Don Juan, wysoko oceniane zarówno przez krytyków, jak i widzów na całym świecie. Nie bez powodu nazywa się go najlepszym Don Juanem współczesności – sprzyjający wiek, piękny głos z aksamitnymi tonami i atrakcyjny wygląd. Amerykańscy krytycy zgodnie twierdzili, że polski baryton tak mistrzowsko modulował głosem, że przekazywał najsubtelniejsze odcienie emocji. Jednocześnie potrafił sprawić, że widz zrozumiał, dlaczego kobiety tak uwielbiały Don Juana. Amerykańskie gazety pisały, że jego nazwisko trudno wymówić, ale łatwo się nim zachwycać.
Sam aktor wyjaśniał w wywiadzie dla „Prague Telegraph” w 2013 roku, że sukces swojego Don Juana zawdzięcza temu, że starał się ukazać postać tak, jak widział ją Mozart. Zdaniem Mariusza, genialny Mozart starał się ukazać mężczyznę z emocjami świeżymi, a nawet niedojrzałymi, w wieku nie większym niż 25 lat. Dodał, że każdy reżyser próbuje w tej roli pokazać coś nowego, niewidzianego wcześniej. Jednak sam Kwiecień jest tradycjonalistą – lubi śpiewać to, co zostało napisane, a nie wymyślone na nowo.
Nowa inscenizacja „Don Juana” w Operze Bawarskiej

O tej inscenizacji szeroko pisano w prasie w grudniu 2009 roku, nazywając ją eksperymentem z teatrem reżyserskim. Inicjatorem był intendent opery, Nikolaus Bachler, który zaprosił do współpracy kolegę z wiedeńskiego Burgtheateru, Stefana Kimmicha, oraz do głównej roli – najlepszego Don Juana współczesności, Mariusza Kwiecienia.
Mimo swojego sceptycyzmu wobec eksperymentów, popularny baryton zgodził się. Może chciał przetestować swoje siły w nietypowym przedsięwzięciu. Gazety pisały, że w tej inscenizacji Don Juan był celowo pozbawiony indywidualnych cech, zmuszony do nieustannej walki z niewidzialnymi dla innych przeszkodami: społecznymi, religijnymi, moralnymi. Był poza granicami zwykłych norm moralnych i religijnych. Dlatego sceny brutalnych przygód Don Juana, wymyślone przez Kimmicha, układały się w nietypowy wzór fabuły, który z zapartym tchem śledziła publiczność.
Eugeniusz Oniegin i inne role

Tę operę wystawiają wszystkie europejskie teatry, a rolę Oniegina wykonywało wielu barytonów. Jednak tylko Mariusz Kwiecień śpiewał ją tak, że ogromne sale, w tym Teatr Wielki i Metropolitan Opera, biły mu standing ovation. W swojej interpretacji Oniegina Kwiecień potrafił subtelnie oddać wszystkie emocje: rozmyślania, wzruszenia i żal, które autor utworu starał się przedstawić.
Wielokrotnie przyznawał w wywiadach, że uwielbia role, w których trzeba dużo grać, a nie tylko śpiewać. Krytycy podkreślali, że w operach takich jak „Don Pasquale” i „Łucja z Lammermoor” czuło się energię i siłę stylowego bel canta Kwiecienia, a w kawatynie Figara emanował ogromny wdzięk aktorski. W sezonie 2016-2017 Mariusz ponownie występował na scenach w rolach: Don Juana w Metropolitan Opera oraz Gran Teatre del Liceu, Alfonsa XI w „La Favorita” i Almavivy w „Weselu Figara” w Bayerische Staatsoper, Eugeniusza Oniegina w Metropolitan Opera, Lyric Opera w Chicago, Polskiej Operze Narodowej oraz Malatesty w Operze Krakowskiej.
Za kulisami: gusta i upodobania

Za legendarną postacią i wielkim talentem kryje się także zwykły człowiek. Ten ludzki aspekt uchwycili dziennikarze „Prague Telegraph” w 2013 roku, gdy Mariusz koncertował w kraju. Z radością opowiadał o swoich ulubionych kompozytorach: Schumannie, Schubercie, Brahmsie, a szczególnie Karłowiczu, którego muzyka wydaje mu się bardzo lekka. Lubi proste wariacje. Plany na role w operach Verdiego zamierzał realizować dopiero w latach 2020, gdy osiągnie odpowiedni wiek.
Jeśli chodzi o jego rytuały przed występami, to najważniejszym z nich jest milczenie przez co najmniej dzień przed spektaklem oraz porządny sen. Bez tego nie da się dobrze zagrać. Alkohol stara się pić bardzo rzadko, a dzień przed spektaklem w ogóle, bo nawet kieliszek wina bardzo wysusza głos. Znanej legendy o surowych jajkach, rzekomo korzystnych dla głosu, nie podziela i w ogóle ich nie je. Uważa, że całe życie śpiewaka to ciągłe przygotowanie do śpiewu i nieustanne poświęcenia na rzecz sceny. Ale to musi sprawiać radość, inaczej nie ma co liczyć na sukces. Okazało się, że Mariusz Kwiecień uwielbia podróże, szczególnie do Południowej Afryki i Ameryki Południowej, gdzie stara się być przynajmniej dwa razy do roku. Lubi również muzykę elektroniczną, zwłaszcza electro jazz i house, i zawsze stara się znaleźć na to czas. Jest także zapalonym fotografem, choć żałuje, że trudno mu znaleźć oryginalne ujęcia w miastach, które odwiedzał wielokrotnie.
Nagrody i uznanie
Mariusz Kwiecień jest uważany za jednego z czołowych barytonów na świecie, a w jego dorobku artystycznym znajduje się wiele prestiżowych nagród. Pierwsza nagroda na Międzynarodowym Konkursie w Breslau w 1994 roku, nagrody Wiedeńskiej i Hamburskiej Opery Państwowej na Międzynarodowym Konkursie Wokalnym im. Hansa Gabora w 1996 roku, nagroda za najlepsze wykonanie utworu Mozarta oraz nagroda publiczności na Międzynarodowym Konkursie Wokalnym im. Francisco Viñasa w Barcelonie w 1998 roku.
Mariusz Kwiecień pozostawił po sobie również albumy muzyczne, a pierwszy solowy wydał w 2012 roku pod tytułem „Słowiańscy bohaterowie”. Za ten album otrzymał nagrodę „Fryderyka” za debiut roku w muzyce klasycznej. Sam aktor przyznał w wywiadach, że nie przepada za nagrywaniem płyt, ponieważ jest zwolennikiem teatru na żywo. Jednak zdaje sobie sprawę, że warto to robić, aby jak najwięcej osób mogło zapoznać się z klasyką w doskonałym wykonaniu śpiewaków operowych, i to nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Fragmenty występów Mariusza Kwietnia można znaleźć również w internecie.





