„Krakowskie potwory” – serial Netflixa, nakręcony w królewskiej stolicy Polski

W marcu 2022 roku na platformie streamingowej Netflix ukazał się serial „Krakowskie potwory” – horror fantasy o polskich studentach, którzy podjęli walkę z życiem pozagrobowym. Choć taka fabuła nie jest nowością we współczesnym kinie, projekt podbił widzów niepowtarzalnym polskim posmakiem połączonym z pobieżnym przeglądem mitologii słowiańskiej. O tym, czym mogła zaskoczyć wspólna produkcja Kasi Adamik i Olgi Chajdas, gdzie miały miejsce zdjęcia i dlaczego ten projekt jest przełomem w polskiej kinematografii – czytamy w materiale portalu krakow-trend.eu.

W kilku słowach o fabule

Serial przedstawia widzom Alex, studentkę pierwszego roku Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dziewczyna jest ładna, a aby zagłuszyć traumy z dzieciństwa, znalazła ucieczkę w rozpustnym życiu, aktywnym nadużywaniu alkoholu, narkotyków i przypadkowych stosunkach seksualnych (w tym z partnerami tej samej płci). Jednocześnie młoda dziewczyna cierpi z powodu zrozumienia, że ​​​​żyje w niej ciemna i złowroga strona, której maskę chcę zdjąć. Poszukiwanie prawdy prowadzi do znajomości z profesorem Zawadzkim. Tym samym główna bohaterka trafia do tajemnej społeczności studentów takich jak ona, obdarzonych specjalną wiedzą i zdolnościami, którzy pod pozorem badań naukowych walczą ze złem tego świata.

Prowadzona przez prof. Zawadzkiego Alex staje się ważnym członkiem grupy i kluczem do rozwiązania zagmatwanej historii, w której główne role odgrywają starożytne wierzenia, krwiożercze bóstwa, bohaterowie lokalnych legend, tajemne spiski, strażnicze smoki i miejscowe potwory.

Potwór w szarym i deszczowym Krakowie

Królewska stolica Polski została wybrana do kręcenia serialu nie bez powodu. Kraków doskonale oddał klimat wierzeń słowiańskich swoją deszczową aurą. To właśnie ten aspekt znacząco odróżnia projekt od innych amerykańskich seriali o podobnej fabule, w których grupa aktywistów tworzy społeczność i dzielnie pokonuje globalne zło.

Na ekranie widzowie oglądają nie tylko wspomniany Uniwersytet Jagielloński i szereg znanych miejsc turystycznych: Rynek, Kazimierz, Podgórze itp. Imponujące są też znacznie bardziej ponure brukowane uliczki, wąskie piwnice, kurhany, wnętrza kamienic. Ponadto jeden z odcinków kręcono w szybach światowej sławy wielickiej kopalni. Oczywiście takie zestawienie wywołuje dysonans wśród okolicznych mieszkańców i tych, którzy dobrze znają Kraków. W końcu na ekranie królewska stolica Polski nie jest przedstawiana jako miasto milionerów w samym centrum Europy, ale jako ponure prowincjonalne miasteczko, które z woli losu powinno stać się centrum walki dobra i zło. Warto dodać, że światowa pandemia przyczyniła się do tego procesu. Zdjęcia kręcono w okresie surowych zakazów, dlatego zwyczajowo zatłoczone miejsca Krakowa są ukazane w serialu jako opustoszałe.

Jeśli chodzi o same potwory, ich pojawienie się nie wywołuje strachu ani obrzydzenia. Wręcz przeciwnie, niektóre z nich wydają się publiczności zabawne, a nawet powodują uśmiech. Twórcom projektu nie chodziło jednak o to, by przestraszyć widzów. O wiele ważniejszym zadaniem było rysowanie paraleli z mitologią słowiańską.

W efekcie projekt „Krakowskie potwory” okazał się klimatyczny i niesztampowy. Warto zauważyć, że dla polskiej kinematografii taki wynik jest poważnym impulsem w dotarciu do zachodniego odbiorcy. W końcu, jeśli na początku 2000 roku projekty gatunkowe wywoływały tylko litość wśród publiczności i krytyków filmowych, to 20 lat później w kraju jest tworzone naprawdę wysokiej jakości kino komercyjne, które jest w stanie godnie konkurować z projektami z innych europejskich państw.

Comments

.......