Kiedy mówi się o źródłach polskiego jazzu, nazwisko Jerzego Matuszkiewicza (Jerzy Matuszkiewicz) niemal zawsze pojawia się na pierwszym miejscu. To muzyk i kompozytor, który po II wojnie światowej współtworzył od podstaw polską scenę muzyczną i kształtował brzmienie Europy Wschodniej. Był liderem i „silnikiem napędowym” jednego z pierwszych ważnych zespołów jazzowych w Polsce – grupy „Melomani” (Melomani). Równolegle zapisał się w historii jako autor muzyki filmowej i serialowej, w tym do kultowej produkcji „Stawka większa niż życie” (Stawka większa niż życie). To właśnie dzięki kinu jego jazzowe myślenie wyszło poza scenę i stało się częścią kultury masowej – rozpoznawalnej nawet dziś, już od pierwszych dźwięków, pisze krakow-trend.eu.
Jak Matuszkiewicz trafił do jazzu?

Jerzy urodził się w 1928 roku w Jaśle, ale dzieciństwo spędził we Lwowie. Jego ojciec – choć był prawnikiem – po godzinach grał na fortepianie, skrzypcach i cytrze, występując w popularnej orkiestrze mandolinowej. W czasie II wojny światowej rodzina pozostała we Lwowie. Z jazzem Matuszkiewicz zetknął się po raz pierwszy w 1944 roku w Jaśle, kiedy poznał Kazimierza Turewicza (Kazimierz Turewicz) i jego orkiestrę. To spotkanie otworzyło przed nim zupełnie nowy sposób myślenia o muzyce – gdzie liczy się nie precyzja, lecz improwizacja.
Po wojnie przeniósł się do Krakowa, gdzie rozpoczął naukę w szkole muzycznej, ucząc się gry na klarnecie u profesora Rudnickiego. Szybko jednak odkrył, że najciekawsze rzeczy dzieją się poza salą lekcyjną. W dzień chodził na zajęcia, a wieczorami odwiedzał kluby, gdzie muzyka rządziła się własnymi zasadami.
Właśnie w takich miejscach – między innymi w klubie „Kazanova” (Kazanova) – ponownie spotkał Turewicza i tak naprawdę wszedł w świat żywego jazzu. Równolegle zaczął pobierać lekcje gry na saksofonie u Józefa Lisaka (Józef Lisak), stopniowo przechodząc do altu i tenoru. **Poszerzał swój warsztat instrumentalny**, co w przyszłości zaowocowało jego charakterystycznym stylem.
Zespół, który rozpoczął jego karierę
W 1946 roku Jerzy założył swój pierwszy zespół – bardziej z pasji niż z myślą o karierze. Grał nie tylko na instrumentach dętych, ale także na akordeonie, często ratując koncerty w brakach kadrowych. Wtedy poznał kontrabasistę Witolda Kujawskiego (Witold Kujawski). Razem stworzyli później „Melomanów” – jeden z najważniejszych zespołów jazzowych powojennej Polski.
Mieszkanie Matuszkiewicza stało się miejscem koncertów w czasach, gdy jazz funkcjonował półlegalnie i rozwijał się głównie dzięki prywatnym inicjatywom. Po roku działalności został zaproszony do orkiestry Turewicza – już jako pełnoprawny muzyk. Grał tam nie tylko na saksofonie, ale także na klarnecie i akordeonie. Właśnie wtedy zyskał przydomek „Duduś” (Duduś), inspirowany postacią z rysunków Gwidona Miklaszewskiego publikowanych w „Polskim Dzienniku”.
YMCA i jazzowy przełom w Krakowie

Po II wojnie światowej działalność wznowiła YMCA, co ożywiło życie muzyczne w Polsce. W 1948 roku otwarto jej oddział w Krakowie, gdzie Matuszkiewicz został kierownikiem artystycznym klubu jazzowego.
Klub szybko stał się centrum życia muzycznego miasta – organizowano tam koncerty, wykłady i otwarte jam sessions. **Dostęp do nagrań był ograniczony**, dlatego muzyka na żywo była jedynym sposobem poznania twórczości takich artystów jak Duke Ellington, Count Basie czy Woody Herman. W tym samym czasie Matuszkiewicz występował także w Gospodzie Aktorów, grając z Marianem Radzikiem, Januszem Szewczykiem i Zdzisławem Zaleńskim.
Jak powstali „Melomani” w Łodzi?

W 1949 roku Matuszkiewicz przeniósł się do Łodzi, gdzie rozpoczął studia w szkole filmowej. Mimo to nie porzucił muzyki – szybko dołączył do lokalnego środowiska jazzowego skupionego wokół YMCA i klubu „Melomani”.
Grał tam z trębaczem Andrzejem Wojciechowskim i perkusistą Witoldem Sobocińskim. Wspólnie wystąpili na ostatnim oficjalnym koncercie YMCA w 1949 roku. Po jego zakończeniu jazz ponownie zszedł do półpodziemia.
Mimo trudności Matuszkiewicz zaczął budować skład „Melomanów”. Do zespołu dołączyli:
- Witold Kujawski;
- Andrzej Trzaskowski;
- Krzysztof Komeda.
W pierwszej połowie lat 50. zespół stał się jednym z najważniejszych w Polsce, nawet mimo gry w stylu dixieland. Występowali m.in. na festiwalach w Krakowie, zdobywając dużą popularność.
Rozpad „Melomanów” i koniec pewnej epoki

W połowie lat 50. Matuszkiewicz coraz mniej angażował się w scenę klubową. W zespole pojawiły się konflikty – część muzyków chciała pozostać przy tradycyjnym brzmieniu, inni dążyli do nowoczesnego jazzu. W styczniu 1958 roku „Melomani” zagrali swój ostatni koncert w Filharmonii Narodowej w Warszawie. Wkrótce potem zespół się rozpadł.
Matuszkiewicz wyjechał do Danii, gdzie grał z:
- Krzysztofem Kurylewiczem;
- Tomaszem Namysłowskim;
- Dylągiem.
Była to jedna z pierwszych zagranicznych tras polskich jazzmanów jako zespołu. Z czasem Jerzy coraz bardziej skupiał się na muzyce filmowej.
Seriale, które uczyniły go legendą
Popularność przyniosła mu przede wszystkim praca w telewizji i kinie. Skomponował muzykę do takich seriali jak:
- „Alternatywy 4”;
- „Czterdziestolatek”;
- „Podróż za jeden uśmiech”;
- „Wojna domowa”.
Motywy muzyczne z tych produkcji stały się niezwykle rozpoznawalne – często żyły własnym życiem poza ekranem.
Dziedzictwo filmowe Matuszkiewicza

Napisał również wiele popularnych piosenek, takich jak „Zakochani są wśród nas”, „Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia” czy „Jeszcze w zielone gramy”. Tworzył także muzykę do filmów:
- „Jak rozpętałem drugą wojnę światową”;
- „Nie lubię poniedziałku”;
- „Janosik”;
- „Hotel Pacific”.
Jego wkład w kulturę wielokrotnie doceniano. W 1997 roku otrzymał Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, w 2013 – Złoty Medal „Gloria Artis”, a w 2021 – nagrodę filmową Orzeł za całokształt twórczości.
Jak Matuszkiewicz zmienił polski jazz na zawsze

Jerzy Matuszkiewicz zmarł w lipcu 2021 roku, co było ogromną stratą dla świata jazzu. Dla Krakowa pozostał nie tylko muzykiem, ale i twórcą, który potrafił jednoczyć ludzi i pokazał, że jazz może rozwijać się niezależnie od warunków. Ten kompozytor przyczynił się do tego, że Kraków stał się ważnym ośrodkiem jazzowym. **Udowodnił też, że muzyki nie trzeba kopiować – można tworzyć ją na własnych zasadach.**





